Loading...
Kontakt

Maciej Wapiński



Bez wiedzy o funkcjonowaniu instytucji unijnych coraz trudniej zrozumieć, co się wokół nas dzieje. Dlaczego więc nie skorzystać z okazji i nie zobaczyć „od środka” jak to wszystko działa?

Zaczęło się wyjątkowo dobrze, bo już pierwszego dnia ochrona wydała mi przepustkę do Parlamentu – zazwyczaj trwa to… nieco dłużej. Po szybkim oprowadzeniu po budynku („tam jest PHS, teraz jesteśmy w ASP, stąd możesz trafić wszędzie, ale tylko z trzeciego piętra”) i pokazaniu kluczowych miejsc (biuro podróży, poczta, stołówka, palarnia) przyszedł czas na część merytoryczną. Praca polega głównie na pisaniu; przygotowywanie raportów, briefingów, skrótów, tłumaczeń, przemówień, analiz – na tym głównie upływają dni w biurach przy placu RueWiertz. Oprócz tego dużo czasu poświęca się napomoc w organizowaniu pracy posła, co wcale nie jest zadaniem tak łatwym, jak może się to wydawać na pierwszy rzut oka.

Na początku najbardziej kłopotliwe jest odnalezienie się w dość skomplikowanym układzie budynków Parlamentu - siedziba w Strasburgu jest pod tym względem koszmarna, choć nie można jej odmówić architektonicznego rozmachu. Trzeba się też nauczyć podstaw parlamentarnego słownictwa. Pamiętam pierwsze rozmowy z osobami na stałe pracującymi w parlamencie. – Idziesz na AFET? Jest zaraz po posiedzeniu ECR – spytał mnie ktoś w pierwszym tygodniu mojego pobytu w Brukseli. Brzmi niezrozumiale? Po tygodniu sam tak mówiłem.

Celem każdego stażu jest przede wszystkim zdobycie doświadczenia i praktycznych umiejętności. Czy staż w Parlamencie spełnia te zadania? Zdecydowanie tak. Jako osoba chcąca zajmować się w przyszłości szeroko rozumianym regionem postsowieckim,nie mogłem chyba trafić lepiej. Ale każdy znajdzie tu coś dla siebie, zaś sama możliwość poobserwowania tego jak właściwie działa moloch zwany Parlamentem Europejskim, jest niesamowitym przeżyciem.

Pozostaje mi tylko życzyć kolejnym stażystom powodzenia w starciach z„monsieur”, cierpliwości do wyjątkowo opornych parlamentarnych komputerów orazszybkiego odnalezienia się w brukselskiej administracji.

Poprzednia strona: Michalina Kawulok
Następna: Daria Oniszczenko