Loading...
Kontakt

Elnara Mammadova



Staż w Parlamencie Europejskim – nawet nie marzyłam o tym, bo wiedziałam, że nie da się tego zrealizować. Kiedy dostałam informację o konkursie na staż w Parlamencie Europejskim w biurze posła Pawła Kowala, przeczytałam i zapomniałam o tym. Myślałam, że w takich stażach mogą uczestniczyć tylko obywatele UE, a ja jestem z Azerbejdżanu. Ale już w ostatni dzień wysyłania dokumentów, znowu przez przypadek przeczytałam tą informację i w końcu się zdecydowałam. Mojemu szczęściu nie było granic, kiedy dowiedziałam, że zostałam zakwalifikowana.

Mówiąc szczerze, mimo, że miałam szkolenia przed stażem i byłam już na wszystko przygotowana, trochę bałam się stażu w Parlamencie Europejskim. Ale miesiąc praktyk w Parlamencie był najwspanialszym miesiącem w moim życiu.

Przyjechałam do Brukseli bardzo rano, padał deszcz. A ja z wielką walizką, w jednej ręce, a w drugiej z parasolką i mapką starałam się dotrzeć do mieszkania. Ludzie w Brukseli są bardzo mili. Jeżeli zauważą kogoś z mapą, to od razu oferują swoją pomoc. Dzięki takim miłym ludziom bardzo szybko dotarłam do mieszkania. I wtedy wszystko się zaczęło.

Parlament Europejski  - to wielki szklany budynek z długim łącznikiem - od razu robi wrażenie. Pierwszego dnia poznałam się asystentem posła dr Pawłem Bieleckim, który przez cały staż opiekował się mną i dzięki któremu zapoznałam się z pracą biura poselskiego oraz samego parlamentu.

„W Parlamencie trzeba szybko chodzić” – pierwsza porada dr Bieleckiego. Warto to zapamiętać. Bo naprawdę w ciągu jednego dnia nie możesz pracować tylko siedząc w biurze. Musisz chodzić na spotkania, posiedzenia, wystawy i robić notatki, odebrać korespondencję, zarezerwować bilety dla posła itd. A różne wydarzenia odbywają się w różnych budynkach, piętrach, korytarzach i salach. Łatwo możesz się zgubić, jak i ja raz się zgubiłam.

Podczas stażu uczestniczyłam w wielu spotkaniach grup politycznych, komisji i delegacji parlamentarnych: Komisji Spraw Zagranicznych AFET na temat polityki UE dotyczącej regionu morza Bałtyckiego, sytuacji w Bośni i Hercegowinie, Pakistanie, komisji dot. opracowania strategii na rzecz Zakaukazia, komisji odnośnie obrony praw człowieka, komisji na temat konkluzji Rady w sprawie WPBiO. Ponadto staż obejmował: uczestnictwo w sesji plenarnej PE, przygotowywanie spotkań europosła, pisanie notatek na tematy polityczne, tłumaczenia różnych materiałów, uczestnictwo w szkoleniach i sesjach specjalistycznych organizowanych przez PE w Brukseli, m.in. „Press Databases”, „Library InfoSession on Researching Legal Information Sources”, „Introduction to Library Services Sources” i innych, a także prowadzenie oficjalnej korespondencji biurowej, katalogowanie i archiwizowanie dokumentów, prowadzenie bazy danych.

Oprócz pracy w biurze posła Kowala, miałam czas na zwiedzania Brukseli i innych miast Belgii, takich jak Brugia, Gent, Antwepia i Leuven. Starówka Brukseli, jej architektura jest niezwykle zachwycająca.

Jestem dumna, że byłam pierwszą stażystka z Azerbejdżanu w PE. Nawet ludzie, których poznałam w PE byli bardzo zdziwieni, jak słyszeli, że jestem z Azerbejdżanu. „Pani jest z Azerbejdżanu, ale mówi po polsku i przyjechała na staż???”  - taką reakcją spotykałam się codziennie.

Więc chciałabym podziękować wszystkim za daną mi taką szansę i powierzone zaufanie. Wierzę, że doświadczenie zdobyte w PE będzie dla mnie bardzo przydatne w przyszłości.



Poprzednia strona: Krzysztof Nieczypor
Następna: Paweł Charkiewicz