Loading...
Kontakt

Bartłomiej Kokoszka



Na pokładzie lotniskowca „Europe”

- sprawozdanie ze stażu w biurze Posła do Parlamentu Europejskiego Pawła Kowala.

 

Dyrektor Studium Europy Wschodniej od lat realizuje bardzo dobre pomysły. Poczynając od wymiany studenckiej z uniwersytetami na wschodzie poprzez objazd naukowy a kończąc na organizacji szkoły polsko-rosyjskiej i polsko-ukraińskiej. Ostatnio wspólnie z Posłem do Parlamentu Europejskiego Pawłem Kowalem uruchomili program stażowy im Leona Wasilewskiego, który okazał się kolejnym strzałem w dziesiątkę.

 

Statecznemu ojcu dwójki pociech zorganizowanie miesięcznego wyjazdu zabrało około jednego roku (w tym miejscu chciałbym przekazać ogromne podziękowania dla żony i dwójki babć). Miałem okazję wspomagać brukselskie biuro Posła w dniach 31 stycznia – 2 marca. Jako stażysta często pełniłem rolę analityka opracowującego materiały dotyczące państw na wschód od granic Unii Europejskiej oraz zagadnień związanych z funkcjonowaniem Unii Europejskiej. Ogromna ilość materiałów do przeczytania, ocenienia i streszczenia była doskonałą okazją do przećwiczenia możliwości szarych komórek trzydziestolatka. Bardzo pomocny był tu kurs profesjonalnej analizy zorganizowany przez Studium Europy Wschodniej i Polski Instytut Spraw Międzynarodowych.

 

Wraz z upływem lat rola Parlamentu Europejskiego rośnie, również w kwestiach budżetowych. Rezolucje europarlamentu powstają na zasadzie uwzględniania poprawek i szukania kompromisu między frakcjami i grupami europosłów. Czasem Posłowie do Parlamentu Europejskiego zgłaszają ponad sto różnych poprawek, które muszą być pogrupowane i zanalizowane tak, aby głosujący wiedzieli, w jaki sposób do nich pojeść. Jedną z prerogatyw Posła jest możliwość zadawania pytań instytucjom europejskim takim jak Komisja Europejska czy Rada Unii Europejskiej. Za pomocą tych pytań demokratycznie wybrani deputowani nadzorują pracę unijnych urzędników i mają szansę uzyskać najświeższe informacje dotyczące danej kwestii. W zakres moich obowiązków wchodziły również kwestie typowo administracyjne takie jak rezerwowanie przelotów, przejazdów oraz noclegów. Każdemu to tego nie robił, może się to wydać banalne, ale dopięcie zmieniającego się grafika europosła jest sporą sztuką.

Uczestnicząc w posiedzeniach takich ciał Parlamentu Europejskiego jak Komisja Przemysłu, Badań Naukowych i Energii miałem szanse zobaczyć jak wygląda wymiana myśli i poglądów. Przekonałem się jak ważne są raporty przedstawiane przez posłów sprawozdawców oraz dyskusja z przedstawicielami Komisji Europejskiej. W czasie stażu odwiedziłem również Radę Unii Europejskiej, Komisję Europejską oraz Komitet Regionów. Bardzo ciekawym doświadczeniem było szkolenie biblioteczne. W nowoczesnej bibliotece, jaką niewątpliwie jest ta w Parlamencie Europejskim słowo bibliotekarz zostało zastąpione przez brokera informacji. W ciągle zmieniającym się i coraz bardziej skomplikowanym świecie, takie osoby stają się przewodnikami w wyszukiwaniu informacji w sposoby inne niż za pomocą przeglądarki Google.

Nawiązując tytułu sprawozdania, zasłyszałem gdzieś informację, że gmach przy Rue Wiertz 60 jest drugim, co do wielkości, zaraz po amerykańskim Pentagonie, budynkiem administracyjnym na świecie. W kompleksie znajduje się mały supermarket, siłownia, 2 kantyny, kilka kawiarni, kanapkarnia, pralnia chemiczna, fryzjer, dwa banki, poczta i biblioteka i pewnie jeszcze tuzin miejsc, w które nie trafiłem. Sam gmach PE jest miejscem pulsującym w dosłownym znaczeniu tego słowa. W tygodniach, kiedy odbywają się sesje plenarne budynek tętni życiem od wczesnego rana do późnych godzin wieczornych. Kiedy jednak parlamentarzyści przenoszą się ze Strasburga brukselska siedziba wycisza się.

Możliwość zaznajomienia się z pracą Poseł do Parlamentu Europejskiego oraz funkcjonowaniem europarlamentu była przeżyciem bardzo wartościowym i rozwijającym, którego życzę wszystkim starającym się o staż im L.Wasilewskiego.

Poprzednia strona: Paweł Lickiewicz
Następna: Andrzej Jędral