Loading...
Kontakt

Aneta Tyszkiewicz



Parlament Europejski przez większość obywateli jest postrzegany jako wielka bezduszna instytucja w której rządzi biurokracja. Moje pierwsze wrażenia były zgodne ze stereotypem. Wielki szklany budynek który jest swoistym miastem w mieście wydaję się przytłaczać swym ogromem. Jednak po stosunkowo krótkim czasie machina parlamentarna zaczyna wciągać, zaś niektóre absurdalne struktury jej działania zaczynają nabierać sensu. Praca w biurze Posła Pawła Kowala jest dość specyficzna, bardzo zróżnicowana. Każdego dnia można się spodziewać nowych wyzwań, dzięki czemu można poszerzyć swoją wiedze, jak również przekonać się, że rzeczy niemożliwe stają się wykonalne. Jest to spowodowane pewną cechą Parlamentu, który sam w sobie jest po prostu wielkim urzędem. Każdy kto kiedykolwiek był  w jakimkolwiek urzędzie jest świadom, iż często załatwienie najprostszej sprawy nie należy do rzeczy najłatwiejszych. Wizualizując sobie przedstawioną sytuację, można porównać Parlament do miejsca w którym zebrane są urzędy z rozmaitych krajów. Reasumując „serce” Unii Europejskiej jest współczesną wieżą Babel. Dlatego też, niejednokrotnie współpraca między poszczególnymi biurami staję się utrudniona, czego szczególnie doświadczyłam podczas organizacji wydarzenia upamiętniającego „Bitwę o Anglię”. Wystawa organizowana przez Posła Pawła Kowala i eurodeputowanych z Czech i Wielkiej Brytanii  została objęta patronatem Jerzego Buzka. Dla całego biura Posła Kowala owe wydarzenie było wyzwaniem logistycznym i strategicznym. Okazało się, że zdobycie pozornie prostych rzeczy jak drabina czy flagi wymaga wykonania kilku telefonów, odbycia „wycieczek” parlamentarnych jak i wysłania niezliczonej ilości maili. Mimo to była to także nieoceniona lekcja dotycząca organizacji pracy przy tego typu wydarzeniach. Nieustanna praktyka zdolności interpersonalnych, umiejętności radzenia sobie w sytuacjach stresowych (których w dzień wystawy nie brakowało), a także umiejętności pracy w grupie. Jako że skład personalny biura Posła podczas mojego pobytu uważam za najlepszy z możliwych, wzajemna współpraca przebiegała bezproblemowo. Poseł Paweł Kowal jest wyjątkowo aktywny w swych działaniach na rozmaitych płaszczyznach, dzięki czemu staż jest ciekawy i różnorodny. Zakres obowiązków trudno zawęzić do jednej dziedziny, jest on zależny od intensywności pracy zarówno Posła jak i Parlamentu.

Bezsprzecznie mogę stwierdzić, że był to najciekawszy, a przede wszystkim najbardziej merytoryczny staż jaki odbyłam. Po miesiącu przebywania w środowisku parlamentarnym, brukselskim  mam ochotę tam wrócić. Na pewno jest to niesamowite doświadczenie pod względem towarzyskim i po prostu „życiowym’.



Poprzednia strona: Paweł Charkiewicz
Następna: Paweł Lickiewicz